piątek, 21 czerwca 2013

Owca owcy nierówna...

... i wełna też


Dwie uwagi na wstępie:
1.  Tekst ten powstał na potrzeby osób zajmujących się historycznymi tekstyliami, nie studentów specjalizacji owczarskiej wydziału rolnictwa. Stąd nie pretenduje do miana systematyki i historii typów owiec - podział w nim jest uproszczony i czysto użytkowy.
2.W tekście używać będę terminu: "owca prymitywna". Prymitywnymi nazywa się rasy niewyspecjalizowane w żadnym kierunku, o zwykle niskiej produktywności, za to małych wymaganiach środowiskowych. W stosunku do owiec często używa się tego terminu wobec ras o wełnie mieszanej, co nie do końca jest prawidłowe - wiele z tych ras to zwierzęta skądinąd wyspecjalizowana i wysoce produktywne w swojej specjalizacji. Ale jako że w tym tekście zajmuję się tylko wełnistym użytkowaniem owiec, przyjmuję w nim to utożsamienie.

 Jak rozwinęło się owcze runo?


I. Punkt wyjścia – dzika owca (rys. 1)

Kiedy słyszymy „owca”, od razu dopowiadamy sobie „wełna”. I zwykle mamy rację. Ale nie zawsze…

Ogromna większość ssaków pokryta jest sierścią, taką też okrywę mają dzikie owce. Zwłaszcza w okrywie zimowej ssaków żyjących w klimacie umiarkowanym i chłodnym łatwo można wyróżnić dwie warstwy:

Pierwsza to włos okrywowy, zewnętrzny – są to włosy dużo grubsze,  nieco dłuższe i znacznie sztywniejsze, źle poddające się przędzeniu (są sztywne, i nie zachowują nadanego im skrętu), gorzej też się barwiące. Wewnątrz włosa przebiega pusty rdzeń. Taki krótki, sztywny i nieprzędny, za to mocno "gryzący"  włos występuje w okrywie dzikich owiec. U udomowionych zanika, pozostając na nieowełnionych częściach ciała – głównie na pysku i dolnych partiach nóg. Jego występowanie w innych miejscach u większości ras uważane jest za poważną wadę, eliminującą z hodowli. Określany jest jako kemp.

Druga warstwa to włos puchowy, wewnętrzny – włosy cieńsze, krótsze i miększe, pozbawione rdzenia.
Rozwój runa owczego - schemat



1. Muflon - owca wtórnie zdziczała, o okrywie szerstnej (Wikimedia Commons)




II. Przekształcenie sierści w runo  (rys. 2)
Tak, jak krowy selekcjonowano pod względem mleczności, konie – zdolności do dźwigania i ciągnięcia obciążeń, tak owce – przede wszystkim pod względem przędności ich runa, czyli możliwości formowania przez skręcanie w trwałą, długą nić. Kemp jako surowiec nie miał tu większej wartości – krótki i sztywny, źle poddawał się skrętowi, tym gorzej, im był krótszy i sztywniejszy. Rzecz jasna, zaowocowało to docenianiem takich zwierząt, o których był on możliwie cienki i zarazem długi. Tak doszło do stopniowego przekształcenia kempu – krótkiej pierwotnej sierści dzikich owiec – w wydłużony, przędny włos okrywowy owiec prymitywnych. Z okrywy szerstnej, podobnej do występującej u większości ssaków, powstało runo.  
Równocześnie z wydłużaniem się włosa okrywowego, wydłużał się i puch (przy czym, co nieuniknione, stawał się nieco grubszy – owce dzikie i rasy najbardziej prymitywne mają puch cieńszy, niż wełna merynosowa – tyle, że dużo krótszy, i przetykany włosem okrywowym).  Pojawił się włos przejściowy, pod względem właściwości lokujący się pomiędzy okrywowym, a puchem.

 
2a. Soay - prymitywna owca o runie mieszanym

III. Przekształcenie runa mieszanego w jednolite  
Puch, miękki i dobrze przyjmujący skręt, a przy tym nie "gryzący", ceniony jako surowiec do wyrobu wysokogatunkowych tkanin, był zwykle bardziej pożądaną frakcją runa owcy. Dlatego zwykle to zwierzęta o wyraźnie zaznaczonym, obfitym i grubym włosie okrywowym lądowały w garnku. Te o runie z większą zawartością bardziej cenionego puchu pozostawały w hodowli i miały szansę przekazać swoje geny potomstwu. W rezultacie przez pokolenia włos okrywowy zanikał, lub przekształcał się we włos przejściowy – delikatniejszy od okrywowego, choć grubszy, niż prawdziwy puch. Ostatecznie powstało jednolite, karbikowate, zwarte runo owiec cienkowełnistych (rys. 3). Rozróżnić tu można rasy merynosowe, u których włos okrywowy zanikł, i rasy krótkowełniste, głównie angielskie, u których przekształcił się on w cienki włos w typie puchu. 
3a. Merynos - owca cienkowełnista, za: http://www.ansi.okstate.edu/breeds/sheep/
 
3b. Ryeland - owca krótkowełnista, za: http://www.ansi.okstate.edu/breeds/sheep/
Istniał jednak też drugi kierunek selekcji – taki, gdzie priorytetem było uzyskanie włosa jak najdłuższego i mocnego, niekoniecznie delikatnego i przyjemnego w noszeniu na ciele. Krótki, szczeciniasty, nieprzędny kemp był tu równie niepożądany, jak w puchu – ale już powstały z niego długi i dość gruby przędny włos był pożądany jak najbardziej. Przy tym drugim kierunku selekcji to puch zaczął zanikać, upodobniając się do włosa okrywowego – ale już tego przekształconego, wydłużonego i przędnego, z zauważalną karbikowatością w postaci łagodnych fal. Ostatecznym etapem tego procesu jest jednolite runo owiec długowełnistych. (rys. 5)
5. Leicester - owca długowełnista, za: http://www.ansi.okstate.edu/breeds/sheep/

Pomiędzy owcami cienkowełnistymi a długowełnistymi lokuje się grupa przejściowa - owce o wełnie względnie wyrównanej, ani szczególnie cienkiej, ani grubej, pośredniej również pod względem grubości. Spośród obecnie hodowanych takich ras większość powstała niejako wtórnie, poprzez krzyżowanie owiec cienko- i długowełnistych, niekiedy na bazie lokalnych ras prymitywnych.  Dlatego nazywa się je owcami krzyżówkowymi. (rys. 4).

Tyle teorii. Oczywiście ta ewolucja nie na wszystkich terenach przebiegała równocześnie. Często też, pomimo istnienia dostępnych ras cienkorunnych, preferowano w hodowli owce o wełnie mieszanej. 
Dlaczego?
Owce, choć mogą znieść nawet spory mróz przy suchym powietrzu, to są zwierzętami wrażliwymi na wilgoć. Szczególnie dotyczy to zwierząt o runie jednolitym. O ile wełna mieszana tworzy tak zwaną okrywę otwartą - ostro zakończone kosmyki włosów różnej długości, z najdłuższymi włosami rdzeniowymi odprowadzającymi wodę, to wełna jednolita daje runo zamknięte - równej długości włosy kończą się jednocześnie, tworząc zwartą powierzchnię, chłonącą wodę jak gąbka, i bardzo źle wysychającą po zamoknięciu. 
Dlatego owce o runie jednolitym, a zwłaszcza cienkorunne, wymagają albo zdecydowanie suchego klimatu (nie darmo potęgą w hodowli merynosów była Hiszpania, by potem ustąpić Australii), albo spędzania do owczarni, gdy tylko zaczyna się deszcz - a więc ścisłego dozoru, pastwisk nieodległych od gospodarstwa - generalnie hodowli intensywnej. Tam, gdzie przy dość wilgotnym i chłodnym klimacie owce przez całe lato pozostawały na pastwiskach pod gołym niebem, zdecydowaną przewagę zachowały rasy o wełnie mieszanej. 

W rezultacie na tych samych terytoriach można było do niedawna napotkać szlachetne owce cienkorunne, dostarczające wełny "luksusowej", i prymitywne owce o wełnie mieszanej utrzymywane małym kosztem przez uboższą ludność na własne potrzeby. W niektórych okolicach (sprzyjających owcom cienkorunnym) owce prymitywne zaginęły wcześniej, w innych - zdecydowanie im niesprzyjającym - po dziś dzień hodowane są owce o wełnie mieszanej (Skandynawia, regiony górskie).

Wełna z hodowli towarowych, z jaką dziś obcujemy w postaci tkanin, przędz czy czesanki pochodzi prawie zawsze z owiec o runie jednolitym. Nie oznacza to identycznej grubości wszystkich włosów - ale dość niedużej rozwartości "widełki". Jest też to wełna złożona z włosów jednolitego typu - najczęściej puchowych. 

W wełnie owiec prymitywnych  puch często bywał znacznie delikatniejszy, niż współczesna wełna merynosowa - lecz towarzyszyły mu "gryzące" włosy rdzeniowe. "Widełki" grubości włosa były nieporównywalnie szersze, w runie występowały wszystkie typy włosów. Jednak znacznie większa długość włosa rdzeniowego, niż puchu, umożliwiała dość skuteczną separację tych dwóch frakcji podczas czesania. Ponadto wełna z różnych części ciała owcy różni się grubością - i cecha ta u owiec prymitywnych także była zaznaczona o wiele wyraźniej, niż u ras kulturalnych. Zostawia to dużo większe pole manewru podczas przygotowania do przędzenia. Dziś ceniona jest wełna maksymalnie wyrównana, którą można hurtowo wrzucić do bębna gręplarki.

Co z tego wynika dla rekonstruktora? Powiem coś, co zabrzmi jak herezja: wełna "ręcznie przędziona" niekoniecznie musi być bardziej "ultra" od maszynowej.
Dlaczego?
Większość prządek korzysta z gotowej, przemysłowej czesanki. A ta najczęściej pochodzi albo z merynosów, albo ze współczesnych owiec krzyżówkowych. Zdarza się i czesanka przygotowywana specjalnie pod kątem przędzenia ręcznego - ale raczej hobbystycznego, niż rekonstrukcyjnego. Jako taka, idealna do przędzenia na kołowrotku, prezentowana jest (zwłaszcza w zachodniej Europie) wełna z owiec długowełnistych.
Rzeczywiście, przędzie się przyjemnie, wydajnie, a przy tym daje miłe samopoczucie, że nie pracuje się z "niehistorycznym" merynosem. Tyle, że to samopoczucie niewiele ma wspólnego z prawdą...
Współczesne rasy owiec długowełnistych, jak Lincoln czy Leicester, zostały ukształtowane przez dwie rewolucje: 

1. Agrarną (w Anglii od XVI wieku, na kontynencie później) - przejście od gospodarki ekstensywnej do intensywnej, a w chowie owiec - odejście od wypasu na obszernych, naturalnych pastwiskach, na rzecz pastwisk kwaterowych - małych, sztucznie obsiewanych i nawożonych, obficie suplementowych paszami treściwymi i okopowymi. Średniowieczne owce tak nie jadły, tak nie rosły (żywa waga owcy ponad 100 kg), i nie dawały takiej wełny - bardzo długiej, wyrównanie grubej, w ilości około10 kg  rocznie / sztukę. Ani ich warunki fizyczne, ani środowiskowe na to nie pozwalały.
                  Lincoln - waga tryka to 250 do 350 funtów, maciorki - 200 do 250 funtów,                      www.ansi.okstate.edu/breeds/sheep/
2. Przemysłową - ta dopiero stworzyła wysokie zapotrzebowanie na tego typu wełnę.
Jak długo ogromna większość populacji zajmowała się rolnictwem, i na własne potrzeby przetwarzała głównie wełnę mieszaną, tak długo przedmiotem obrotu komercyjnego była przede wszystkim  wełna puchowa, o walorze mniej lub bardziej luksusowym. Jednolicie gruba wełna owiec długowełnistych nie znajdowała w tym układzie obszerniejszej niszy. (Nie są to mało wymagające owce "dla chłopa", a jednocześnie tkanina z ich wełny nie może konkurować jakościowo z wykonaną z wełen puchowych)

Dopiero lawinowy wzrost liczebności proletariatu miejskiego, który już nie ubierał się we własnym zakresie, wytworzył zapotrzebowanie na duże ilości tanich tkanin. Nie bez znaczenia jest drugi czynnik - dla przemysłu pożądany był wyrównany surowiec, choćby i gruby - lepszy taki, niż runo mieszane.
A więc ta wełna, mimo, że przyjemna w przędzeniu,  jest właściwie najdalszą od  potrzeb rekonstruktora średniowiecza, czy jeszcze wcześniejszych epok!
Jej ręczne przędzenie z myślą o rekonstrukcji większości dawnych  tekstyliów ma mniej więcej tyle sensu, co ręczne tkanie krajek z poliestru i lureksu (oczywiście nie potępiam jej przędzenia w ogóle, wełna ręcznie przędziona ma wiele zastosowań nie tylko rekonstrukcyjnych :) .


Z drugiej strony, bynajmniej nie jest ideałem reko, by każdy chodził wyłącznie w wełnie z wrzosówki czy podobnej rasy. 
Odsądzany od czci i wiary merynos wcale nie jest tak "niehistoryczny", jak się zwykło sądzić. Białe owce cienkorunne znali Rzymianie, wiele tekstyliów o zdumiewająco delikatnym i wyrównanym włosie znanych jest z kręgu szeroko pojętej kultury celtyckiej. Ponadto wełna tego typu może być w miarę dobrym "przybliżeniem" separowanego puchu z runa mieszanego.
W każdym przypadku trzeba jednak pamiętać, że była to wełna dla bogatych - zwłaszcza w Europie północnej i centralnej (generalnie: na wschód od Alp, na północ od Karpat), gdzie warunki nie pozwalały na skuteczną hodowlę owiec cienkorunnych. Również separowanie puchu było czynnością mozolną i długotrwałą, a więc kosztowną. Generalnie na taką wełnę mógł sobie pozwolić ten, na kogo pracowało wielu innych - ubranych w wełnę w typie mieszanym.



Grycewicz H.., Staniszkis O.: Wełna, Warszawa 1959

Ryder M.L.: A Survey of European Primitive Breeds of Sheep, 1981 (rozwinięcie referatu wygłoszonego na III Międzynarodowej Konferencji Archeozoologii w Szczecinie w 1978)

Ryder M.L: Medieval Sheep and Wool Types, w: The Agricultural History Review, vol. 32 (1/1984)

 http://www.ansi.okstate.edu/breeds/sheep/


2 komentarze:

  1. Wspaniały artykuł, dużo konkretnej wiedzy. Czytałam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujący artykuł, po więcej informacji polecam zajrzceć na owcewgorach.pl, tam można dowiedzieć się wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń