poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wpuść byka do internetu...


... a żyć będzie tam wiecznie.

Jak powszechnie wiadomo to, co raz znajdzie się w zasobach sieci, nie ma szans z niej zniknąć. Człowiek zaś ma skłonność do przyjmowania tego, co w niej napisane, za prawdę objawioną (ponoć amerykańscy gimnazjaliści jak jeden mąż wzięli za dobrą monetę tekst o zagrożonym gatunku rzadkich ośmiornic drzewnych). Jednakowoż amerykańskich gimnazjalistów nie zwykło się stawiać za wzór erudycji...

Ale co ma byk, ośmiornice drzewne i przeciętny amerykański gimnazjalista do owiec? To było tytułem wstępu, a teraz przechodzę do rzeczy.

Owce z dawien dawna hodowane na terenie Europy Północnej (szeroko pojętej - z uwzględnieniem północy Niemiec i Polski), charakteryzują się - pośród innych cech - krótkim ogonem. Jest to cecha dla tej grupy dystynktywna - czyli wspólna dla wszystkich tych ras, a nie występująca u innych. Dlatego ludzie zajmujący się historią i pokrewieństwem różnych ras owiec przyjęli dla tej grupy nazwę owcy krótkoogoniastej północnej.

Jako że w systematyce przyjętym językiem jest łacina, naukowcy używają międzynarodowej nazwy Ovis brachyura borealis. (Ovis - to po łacinie owca, borealis - północna, natomiast brachyura jest złożeniem słów z greki: βραχύς (brachys) - krótki i ορά (oura) - ogon.

Do grupy owiec krótkoogoniastych północnych należy między innymi wrzosówka - stara rodzima polska rasa. W roku 2005 Instytut Zootechniki w Balicach opublikował wzorzec tej rasy na potrzeby ARiMR i unijnych dopłat rolnośrodowiskowch. Wzorzec ten, ku powszechnemu pożytkowi, wrzucono do internetu,  i od tego czasu począł żyć własnym życiem.

W tekście wzorca - przypadkiem jakowymś - popełniono błąd. Błąd nieznaczny, po prostu literówkę. Mianowicie w łacińskiej nazwie grupy ovis brachyura borealis zgubiono "u", i pozostało "brachyra".
- Też jest się nad czym rozwodzić - powiecie, i niby będziecie mieli rację. Zresztą tak samo i ja sądziłam. Ale...

Od tego czasu w naszym kraju pojawiło się sporo publikacji skromniej lub obszerniej wspominających owce krótkoogoniaste. I wszystkie zgodnie używają wyrazu "brachyra", z błędem!
Nie dziwi mnie, gdy tak pisze na swoim blogu czternastoletnia Kasia z gimnazjum, co "koffa" owieczki, i wkleiła na ich temat to, co przypadkiem znalazła. Ale jeśli Kasia ma lat trzydzieści, tyleż owieczek, uważa się za hodowcę i chce "popularyzować wiedzę", mogłaby jednak sama trochę literatury przedmiotu liznąć.

Co gorsza, "brachyra" pokutuje również w dokumentach Ministerstwa Rolnictwa, artykułach naukowych, publikacjach akademickich i muzealnych... Nie zamieszczam tu linków, bo (primo) nie chcę kopać leżących, tylko pokazać problem, (secundo) wystarczy wpisać w Google "ovis brachyra". Przy czym od razu zauważymy, że dostaliśmy wyłącznie wyniki w języku polskim. Po zmianie na ovis brachyura Google rzuci wynikami z reszty świata.
Jaki z tego wniosek? Reszta świata nie korzystała z wzorca IZ z 2005, tego z błędem, względnie skorzystała, zobaczyła błąd i poprawiła. Natomiast u nas NIKT  nie korzystał z literatury podającej nazwę łacińską, a wykraczającej poza ten wzorzec. Chlubny wyjątek, na jaki natrafiłam, to B.Binerowska i P.Baranowski, publikacje w Acta Sci.Pol.Zootechnica. Ukłony dla tych państwa!

A dla reszty? Cóż... Ukłony od ośmiornic drzewnych!

3 komentarze:

  1. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=356826167770790&set=a.283396771780397.67881.283356291784445&type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne teksty, gratuluję dociekliwości, wiedzy i talentu pisarskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję i cieszę się, że tekst znalazł amatorów - miałam wątpliwość, czy w ogóle wrzucać na blog te smętne refleksje (smętne, bo chodzi nie o jedną literkę, tylko o nieczytanie literatury w ogóle, skutkujące powielaniem w kółko tego samego błędu).

    Kłaniam się!

    OdpowiedzUsuń